Jak CD Gliwice budowało… teleporter?

Ninja z CoderDojo Gliwice na Coolest Projects

Ninja z CoderDojo Gliwice na Coolest Projects

Jak CoderDojo Gliwice budowało… teleporter?

Na początku 2018 roku do centrali CoderDojo Polska zgłosiła się ekipa z CD Gliwice: mamy pomysł na projekt, zgłaszamy, chcemy jechać na Coolest Projects do Dublina, bo nam się w zeszłym roku bardzo podobało. Super! – powiedziała centrala. A jaki macie projekt? Młodzież zaczęła wyjaśniać, a centrala pomyślała: Skubaniutcy! Teleporter budują!

Skąd taki szalony pomysł? I kto na niego wpadł? Grupa młodzieży z CoderDojo Gliwice pojechała na Coolest Projects 2017 z muzycznym robotem. Zbudowany z odnalezionego na dnie szafy fletu (zmora lekcji muzyki uczniów szkół podstawowych od dziesiątek lat) i rzeczy, które są w każdym domu, grał melodie i uczył się grać, budząc podziw w Dublinie. Zaraz po powrocie młodzi konstruktorzy i programiści orzekli: było super, chcemy jeszcze! I wymyślili teleporter.

„Chcieliśmy drukować na drukarce 3D obiekty, które sami byśmy zeskanowali. Zbudowanie takowej byłoby czasochłonne oraz trudne, ale możliwe do zrobienia – opowiada Ania z CD Gliwice. – Jednak pewna firma (Skriware – przyp.red.) zaoferowała nam swoją drukarkę 3D, a my skupiliśmy się na oprogramowaniu. W czasie naszych zajęć poznaliśmy G-Code’a (język zapisu poleceń dla urządzeń CNC). Połączyliśmy dobrą zabawę z pracą nad trudnym projektem. Mentorzy przeprowadzali nas przez najbardziej skomplikowane etapy oraz pomagali w chwilach zwątpienia. Prowadzili nas przez nie, a resztę wykonaliśmy sami. Nasz mentor, pan Darek stawiał (i stawia) na pracę zespołową, bez której wiele rzeczy by się nie udało. Każdy z nas miał swój wkład w projekt.”

Na czym w zasadzie polega ten futurystyczny projekt?  Prosty w obsłudze laserowy skaner 3D szybko zapisuje dane i ma możliwość ich wysyłki lub wydruku w dowolnym miejscu na świecie. Informacje o obiekcie uzyskuje się za pomocą zdjęć, które z bardzo dużą szybkością wykonują się za pomocą kamer. Dzięki temu można odwzorowywać trójwymiarowe obiekty i tworzyć model. Skaner zapisuje w formie cyfrowej kształt danej bryły, a samo skanowanie trwa bardzo krótko. W ten sposób model jest gotowy do wydrukowania praktycznie natychmiast po zeskanowaniu.

Brzmi prosto? Wcale takie proste nie było, ale po wielu „chwilach zwątpienia” udało się doprowadzić projekt do szczęśliwego finału. Teraz wystarczyło zapakować urządzenia i… lecieć do Dublina. Polska centrala zadbała o stronę organizacyjną, a na dofinansowanie wyjazdu zdecydowała się firma Future Processing z Gliwic. Dlaczego postanowili zostać sponsorem tego szalonego przedsięwzięcia?

W Future Processing wspólnie idziemy do przodu – stawiamy nie tylko na rozwój własnych pasji i kompetencji, wspieramy także inicjatywy, które mają na celu rozwój talentów technologicznych od najmłodszych lat. Społeczność zgromadzona wokół CoderDojo to miłośnicy programowania, którzy swoją wiedzą i doświadczeniem dzielą się z innym i, tak jak my, nie boją się ambitnych wyzwań.

mówi Patrycja Dobrowolska, Marketing Manager

W ten sposób, dzięki wsparciu FP, Ania, Kinga, Maks, Marcin, Rafał, Szymon i Bartek wraz ze swoim Mentorem Darkiem Nowakiem wylądowali w Dublinie. Mierzyli wysoko i liczyli na nagrodę, ale nie byli bardzo rozczarowani, że jej nie zdobyli. Maks opowiada: „Do Dublina polecieliśmy by zaprezentować swój projekt na CoderDojo Coolest Projects. Niestety nie wygraliśmy, ale udało nam się poznać wiele ciekawych osób też zainteresowanych technologiami i programowaniem. Oprócz rozmowy z wieloma osobami w naszym wieku, mieliśmy okazję porozmawiać z mentorami z innych Dojo z całego świata. Zobaczyliśmy wiele ciekawych projektów. Spędziliśmy też trochę czasu na zwiedzaniu Dublina.”

Szymon mówi: „Podczas realizacji napotkaliśmy na trochę problemów związanych m.in. ze sprzętem, czasem i oprogramowaniem. Bardzo wiele nas to nauczyło. Podczas wyjazdu silnie wzmocniły się nasze relacje. Poznaliśmy się od innej strony i zdobyliśmy wiele cennego doświadczenia związanego z pracą zespołową oraz szybkim rozwiązywaniu problemów.”

A jak to wyglądało z perspektywy mentora? Darek: „Motto naszego Dojo jest zapożyczone z MIT: “Mind and Hand”. Bardzo było nam potrzebne w chwili naszej prezentacji w Dublinie na Coolest Projects. Projekt, który prezentowaliśmy był bardzo zaawansowanym rozwiązaniem skanera 3D i drukarki 3D. Po przejściu wielu przeszkód technicznych nasz projekt przetransportowaliśmy na miejsce i na czas. Nie udało by nam się, gdyby nie współpraca całej grupy.”

Poprosiliśmy wszystkich członków zespołu z Gliwic o parę słów relacji/komentarza i wszyscy powtarzają to samo: praca zespołowa to podstawa!

Już wkrótce przedstawimy Wam relację z wyjazdu CD Muranów na tę samą imprezę, a Was zostawiamy z myślą: a może by tak zebrać zespół i wystartować na Coolest Projects 2019?